Chociaż coraz większa jest grupa osób posiadających własny środek lokomocji, to jednak dla niektórych ludzi podróżowanie autostopem jest wciąż wspaniałą przygodą i wycieczką zdecydowanie ciekawszą niż zwykła jazda samochodem, autobusem czy pociągiem. Niemniej jednak, trzeba przyznać, że we współczesnych czasach autostopowiczom żyje się zdecydowanie trudniej niż kiedyś. Przede wszystkim, wynika to z rosnących zagrożeń, które czyhają na nas na każdym kroku. Większa liczba osób niezrównoważonych emocjonalnie lub psychicznie, postępująca ogólna demoralizacja społeczeństwa powodują, że wiele osób ma ogromne opory zarówno przed przejażdżką na stopa, jak i przed wzięciem i podwiezieniem autostopowicza w jakiekolwiek miejsce.

Nie da się ukryć, że od kilku dekad obserwowalny jest spadek zaufania wobec rodaków. Obawiamy się obcych osób i wolimy nie pomagać im, niż narazić się na jakiekolwiek bezpieczeństwo. Niemniej jednak, warto pamiętać, że jeżeli osoba, która chce zatrzymać samochód jest spakowana w sposób ewidentnie wskazujący na to, że jest teraz  w trakcie jakiejś dłuższej podróży, to powinniśmy być świadomi, że zagrożenie spada, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest to ktoś, kto rzeczywiście chce skorzystać tylko z wygodnej przejażdżki.

Jednocześnie, osoba nie mająca ze sobą żadnego bagaży, może być kimś, kto mieszka stosunkowo niedaleko, jednak idąc na nogach do domu, będzie musiał pokonać spory kawałek drogi. Być może to ktoś, komu uciekł autobus lub ktoś, komu popsuł się samochód w drodze. Nawet, jeżeli mamy pewne obawy, to zawsze warto zapytać choćby przez uchylone okno, dokąd dana osoba chce jechać i na jak daleką podwózkę liczy. Kierujmy się przy tym intuicją i już przy pierwszym kontakcie podczas zadawania pytania próbujmy wyczuć, jakie są intencje danego człowieka.

Koniecznie jednak pamiętajmy, by nie zabierać autostopowiczów pojawiających się w miejscach odległych od zabudowań, szczególnie w nocy. Nocą starajmy się unikać takich sytuacji, aczkolwiek w razie niepokoju, jaki wzbudzi w nas autostopowicz, możemy powiadomić o tym policję, która dalej sama uzna, czy należy podejmować jakiekolwiek działania kontrolne, czy też nie.

Czy brać autostopowicza?

Post navigation


7 thoughts on “Czy brać autostopowicza?

  1. Ja tam się boję obcych wpuszczać do swojego auta i to choćby nie wiadomo jak mu dobrze z oczu patrzyło. To co się dzieje w dzisiejszych czasach jest straszne.

  2. od jakiegoś czasu nie zabieram autostopowiczów, bo jak zabrałem kiedyś „pijaczka” to w samochodzie było czuć alkoholem jeszcze przez tydzień 🙁

  3. Nie te czasy żeby zabierać autostopowiczów. Zresztą jest ich coraz mniej, gdyż oni także się boją być zabierani. Osobiście nie wsiadłbym ani nie zabrałbym nikogo. Najczęściej widać studentów z tabliczkami i bagażem 😛

  4. Kiedyś na jakimś forum autostopowicze pisali, że złapać stopa nie jest łatwo – 5 i więcej godzin czekania, aż się ktoś zatrzyma to często norma. Ja sam nie biorę autostopowiczów, bo w dzisiejszych czasach trudno zaufać obcej osobie. Z kolei znajomy kierowca ciężarówek zawsze bierze, bo mu raźniej.

  5. Ok, dwa tygodnie temu poszerzyły mi się horyzonty. Byłem w Bieszczadach. Tu autostop to codzienność. Już podczas przejazdu przez Cisną i postoju na światłach przed budowanym mostem, zabrałem autostopowicza. Potem wiozłem jeszcze innych. Sam raz szedłem poboczem wracając ze szlaku – jeden samochód zatrzymał się i sam z siebie zaproponował podwózkę. Inny region, inne zasady, większa otwartość 🙂

  6. Ja autostopowiczów nie biorę, głównie z jednego powodu – ze strachu. Jeżdżę najczęściej sama, nie jestem jakąś postawną osobą i miała bym dość spore obawy, przed wzięciem autostopowicza (mężczyzny przede wszystkim). Może to krzywdzące dla tych, którzy naprawdę potrzebują transportu, ale żyjemy niestety w czasach gdzie ciężko ufać drugiemu człowiekowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.