Mały domek z białym płotkiem to częste wyobrażenie dorastających dziewczynek na temat ich wyidealizowanej wizji przyszłości. We współczesnym świecie coraz częściej różnice pomiędzy płciami zacierają się i chłopcy również doceniają imaginacje rodzinnej idylli na przedmieściach lub po prostu poza miastem. Gdy już dorastamy do tego typu marzeń, gazony i misy pełne kolorowych kwiatów muszą dopełnić taki obraz. Któż nie chciałby urządzać pikników dla znajomych na własnej posesji? Móc rozpalić grilla we własnym ogrodzie, wyciągnąć się w hamaku, na leżaku lub trawie i patrzeć na beztrosko bawiące się dzieci, to jedno z największych marzeń współczesnego Polaka. Niestety mało kto, może postawić gazony i misy wzdłuż własnego podjazdu.  Zdecydowana większość naszych rodaków zamieszkuje domy zbiorowe, a tam wybór aranżacji przestrzeni już nie zawsze należy tylko do nas. Czy jednak to jest powód, by rezygnować z bliskości flory? Zdecydowanie nie.

Zew natury nawet w mieście

Nawet jeśli kogoś nie stać na symboliczny mały, biały domek z dala od zgiełku i hałasu,  lub po prostu zamiast spędzania wielu godzin w korkach podczas podróż do i z pracy, preferuje lokum w mieście, nie oznacza to, że musi rezygnować z bliskości natury.  Wystarczy kawałek tarasu, choćby mały balkon lub jakiś kąt w pokoju, aby użyć szeroko dostępne gazony i misy do stworzenia własnej dżungli. Ich różnorodność sprawia, że łatwo dopasować je do każdej przestrzeni. Z bliskości roślin nie powinno się rezygnować i może nie w każdej sytuacji chodzenie bosymi stopami po świeżej, zielonej trawie jest zdrowe i możliwe, to jednak flora w innych aspektach również miewa zbawienny wpływ.  Zwłaszcza  gdy trzeba ukoić skołatane stresem nerwy.

Psychologiczne właściwości zieleni

Chlorofil odpowiadający za nadanie roślinom ich uspakajającej mocy czyli  koloru zielonego, pomaga również ludziom. Podstawowym jego walorem jest relaksacyjne działanie na układ nerwowy człowieka. Badania naukowe udowadniają, że długie przebywanie na łonie natury i regularna obserwacja roślin z przewagą zielonej barwy, koi nerwy i pozwala łagodniej radzić sobie ze stresem. Grono ludzi twierdzi, że rozmowa z roślinami kształtuje instynkty opiekuńcze u naszego gatunku i chroni układ nerwowy przed zbyt gwałtownym wzrostem ciśnienia. Dlatego gazony i misy pełne żywych roślin powinny być stałym towarzyszem w naszym życiu. Aktualnie nie trzeba być ekspertem w sprawach ogrodnictwa, aby swoje grządki, choćby prowizoryczne, zamiast na rabatkach zajmujące gazony i misy, imponowały wszystkim sąsiadom.

Marzenia o przyszłości

Post navigation


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.